Znowu śniłeś mi się tym razem w dwóch osobach. Fizycznie rózny, ale wiedziałem, że to ty. Jeden chudy, prężny, nerwowy a drugi ciepły, puchaty, milusi. Jeden zołnierzyk ołowiany, drugi pluszowy miś. Jeden nieokiełznana ambicja, drugi nieograniczona ciepłota. Dawno mi się nie śniłeś.
Powiązane notki:
Komentarze
Dodaj komentarz Trackback