New Beginin jeszczo raz [Wiosna tchnęła we mnie odrobine energii. Długi weekend spędzony
wpawdzie w połowie w pracy i tak dał mi szanse odkopania się,
wypuszczenia liści na zewnątrz. Uśmiecham się.]

Czytam Ex Libris Ann Fediman. Rozpustny, hedonistyczny intelektualny fine de sicle. Przyjemność erudycji sama dla siebie. Ta książka jest zepusta do cna. Gdyby spalano książki na stosie, to ta powinna pójść jako pierwsza.

I przynosi przyjemność czytania i jednocześnie napawa niechęcią. Przy czym te uczucia są artykułowane przeze mnie dopiero teraz, gdy je piszę. Musze chwilę o tym pomyśleć.

Powiązane notki:

  1. Walka z romantycznym mitem albo z mitem romantyzmu
  2. Wiosna
  3. Budapeszt
  4. Dom 1, 2 albo 3
  5. Trójmiasto_żaluzja do blogu Adama