Pierwszy dzień w pracy po bardzo długiej przerwie. Poranne wstawanie tak bolesne, tak bez sensu. Kompiel w pośpiechu. Odśnieżanie samochodu. Przybycie do pracy chwila po czasie. Przeglądanie maili, tasków, spotkania. Szybki powrót do domu. Domowe obowiązki. Obejrzenie Dextera. Minuta na napisanie tego. Szklanka wody z czajnika oraz sokiem malinowym (lekarz zalecił dużo pić). No i chwila na poczytanie przed snem.
Powiązane notki:
Komentarze
Dodaj komentarz Trackback