Jak co roku w lutym lekkie przesilenie opanowuje mój organizm. Lekkie przesilenie, lekkie rozleniwienie, lekkie przerażenie, lekkie.
Tęcza grawitacji – podejście 2. Pierwsze miało miejsce lat pewnie z 9 nazad.
Nie do końca wiem dlaczego w ogóle to czytam. Może tylko ten Londyn.
Powiązane notki:
Komentarze
Dodaj komentarz Trackback