Przeziębienie opanowało moj ciało. Podkaszluje, lekko boli mnie gardło i mam delikatnie zapchany nos. A żeby było ciekawiej, to jestem na urlopie.
Przeziębiłem się zapewne w zeszłą niedzielę, jak wracając ze Złotych Tarasów wiechał mi w kuper jakiś gość. Wyszedłem zdenerwowany i zgrzany, no i przeziębienie murowane jest.
Nie jestem tak chory, żeby marzyć tylko o łóżku. Niemniej nie jestem tak chory, żeby nie tęsknić za wyjściem z domu. Co gorsze wczoraj, gdy powinienem zdusić to cholerstwo w zarodku musiałem pobłąkać się po mieście, bo nie miałem prądu i musiałem kupić wtyczkę. No i skończyłem czytać Piąte dziecko, więc nie miałem już nic do czytania. Musiałem więc wyjść.
Wiało straszliwie, szczególnie mocno na moście. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak mnie przewiało, najbardziej ucierpiała głowa schowana pod czapką, a jednak przewiana. Na mieście nie delektowałem się spacerem, bo w tym mrozie, to średnia przyjemność, choć może nie mróz a wiatr najbardziej daje w kość. Więc z jednej stacji na drugą, szybko do sklepu i jeszcze chwila, a w zasadzie dwie godziny, żeby zobaczyć drogę do urzędu.
Świat w wagonikach metra taki odmienny, od moich ostatnich doświadczeń. Odzwyczaiłem się komunikacji miejskiej. Jazda samochodem rozleniwia, nie daje tylu bodźców i jest strasznie wygodna. Jazda komunikacją miejską jest nijakim wyzwaniem, a kiedyś kochałem te przejażdżki. Wszystko płynie.
Ludzie w wagonikach metra dzielą się na kilka kategorii:
1. Czytam więc jestem. Zazwyczaj sam należę do tej grupy. Nie mniej ostatnio wszystko się u mnie zmieniło. Czytanie to przyjemność ekskluzywna, wymagająca skupienia. Czytanie w biegu = fast food. W biegu można więc czytać coś lekkiego, coś przyziemnego, coś banalnego. Czytanie czegoś ważnego, pięknego, niezwykłego w biegu, to jak jedzenie przepysznej cielęciny w sosie beszemelowym z kaszą gryczaną i karczochami zwiniętą w papierze i podaną w drive in.
2. Słuchających muzykę, zawsze z iPoda lub iPhona.
3. Nowa kategoria – oglądający filmy na przenośnych odtwarzaczach – zazwyczaj również Applowatych.
4. Wykonujących inne czynności np. robiący na drutach, rysujący.
5. Bezmyślnie siedzący oraz Głęboko zamyśleni – w jednej kategorii, bo niemożliwym jest rozróżnienie.